Lepiej żyć jeden dzień jako tygrys, niż sto dni jako owca – Aleksander Doba
We wrześniu tego roku skończy 71 lat… Polski podróżnik, odkrywca, kajakarz i zdobywca. „ Wulkan pozytywnej energii” – tak mawiają o nim znajomi i współpracownicy. Jako pierwszy człowiek w historii opłynął samotnie kajakiem Ocean Atlantycki używając wyłącznie siły własnych mięśni. Zyskał tytuł „Podróżnika roku 2015” National Geographic.
Wcześniej latał szybowcem, skakał ze spadochronem – jednak jego największa miłość to kajakarstwo i związane z tym bicie rekordów, np. rekord Polski w liczbie kilometrów przepłyniętych kajakiem w jednym roku wyniósł 5125 km. Przepłynął również całą Wisłę. Opłynął kajakiem m.in. Bałtyk i Bajkał. Wybrał się także za Koło Podbiegunowe – oczywiście kajakiem. Na koncie ma wiele innych kajakowych rekordów. Większości z nich dokonał jako pierwszy.
Aktywnie rozwija swoje pasje. Nawet zimą organizuje i bierze udział w licznych spływach kajakowych, które dodają energii wszystkim uczestnikom. Kiedy nie pływa kajakiem mieszka w Policach, udziela się w akcjach charytatywnych, pomaga potrzebującym. Jest żonaty, ma dzieci i wnuczki.
Wiek go nie ogranicza – mam tyle energii co nastolatek!
Realizacja celów i zdobywanie kolejnych szczytów nie kończy się po przekroczeniu 50-tki. Każdy moment życia jest właściwy, by spełniać nawet najbardziej niemożliwe marzenia!
Panie Aleksandrze – podziwiamy i trzymamy kciuki za kolejne rekordy.